• śr.. gru 7th, 2022

Dostała miesiączki czekając na SOR. Okazało się, że podpaski nie są refundowane. „W toalecie jest papier toaletowy”

ByDominika Łakomska

lis 4, 2022

Sięga po nie połowa społeczeństwa, a ich posiadanie nie jest fanaberią a realną potrzebą. W wielu miejscach — od kawiarni, przez kina i biblioteki, po niektóre szkoły czy bursy — już o tym wiedzą. Niestety, nie w szpitalach. Doświadczyła tego jedna z pacjentek, która trafiła na SOR po wypadku komunikacyjnym. Gdy po wielogodzinnym oczekiwaniu na badania niespodziewanie dostała miesiączki, w dyżurce pielęgniarek rozłożono ręce: podpaski nie są refundowane.

  1. Pani Paulina trafiła na SOR po wypadku na rowerze. Do szpitala dotarła o własnych siłach, ale nie miała przy sobie nawet torebki
  2. Okazało się, że pobyt na izbie przyjęć się przedłuża — łącznie pacjentka spędziła tam 15 godz.
  3. W wyniku stresu dostała krwawienia miesięcznego, którego spodziewała się dopiero za dwa dni. Nie miała przy sobie żadnych środków higienicznych
  4. Gdy w środku nocy poprosiła o pomoc pracowników szpitala, poradzono jej, by poczekała, aż otworzy się szpitalny kiosk.
  5. „Na krześle w poczekalni siedziałam później od trzeciej w nocy do siódmej rano, czułam się brudna […]. Ta noc to był po prostu koszmar” — opowiedziała „Wyborczej”, która opisała całą sprawę

„Nie jestem pierwszą kobietą, która dostaje okres w szpitalu”

Jak podaje „Wyborcza” pani Paulina trafiła do Szpitala Bielańskiego w Warszawie późnym wieczorem. Miała wypadek rowerowy, potłukła się, chciała od razu sprawdzić, czy nie doszło do poważnych urazów.

Pacjentka została przebadana po pięciu godzinach, o drugiej w nocy. Obrażenia nie były poważne, ale lekarz zlecił kilka badań, na które trzeba było poczekać — specjalista, który miał je wykonać, zmianę rozpoczynał dopiero nad ranem. Pani Paulina usiadła w poczekalni, ale po pewnym czasie zorientowała się, że zaczęła krwawić. Okazało się, że dostała miesiączki — dwa dni wcześniej niż się tego spodziewała.

„Nie miałam ze sobą kosmetyczki, gdzie zawsze noszę podpaski czy tampony, więc jak nad ranem zaczęłam przeciekać, to poszłam do dyżurki pielęgniarskiej. Pomyślałam, że przecież nie jestem pierwszą kobietą, która dostaje okres w szpitalu, więc podpaski powinni mieć. No i się okazało, że w XXI wieku w stolicy europejskiego kraju muszę sobie jakoś poradzić” — relacjonuje.

„Poczułam się upokorzona”

Na twarzach pracowników szpitala pani Paulina zauważyła konsternację. Po chwili poradzono jej, by udała się do sklepu lub poprosiła, by ktoś jej przyniósł środki higieniczne. Pacjentka nie miała takiej możliwości. Wyjście ze szpitala też nie wchodziło w grę, bo wtedy „wypadłaby” z kolejki. Jedyne, co pozostawało, to poczekać aż otworzy się przyszpitalna apteka lub znajdujący się w placówce kiosk.

„Nie chcę ich oceniać, byli bardzo współczujący, zakłopotani i wiem, że gdyby którakolwiek z pielęgniarek miała podpaskę, to by mi dała, jak kobieta kobiecie” — zapewnia pacjentka. „Wróciłam na krzesło, bo nikt mi też nie zaproponował łóżka na noc, na SOR byli pacjenci w o wiele poważniejszym stanie niż ja, ale poczułam się tak upokorzona, że w tak prozaicznej, normalnej sytuacji nie mogę dostać głupiej podpaski„.

— Na krześle w poczekalni siedziałam później od trzeciej w nocy do siódmej rano, czułam się brudna, bo jednak byłam po całym dniu na nogach, w szpitalu nie spałam, czułam się fatalnie. I jeszcze ten okres, który pewnie przyszedł wcześniej z powodu dużego stresu. Ta noc to był po prostu koszmar — dodaje.

Nie ma refundacji, nie ma podpasek

Zapytany o komentarz do tej sytuacji szpital poinformował, że nikt z pracowników nie przypomina sobie takiej prośby. „Niezależnie od powyższego należy wskazać, że zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa środki higieny osobistej nie są refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Nie ma też systemowych rozwiązań gwarantujących pacjentkom przebywającym na oddziałach szpitalnych komfort higieniczny w czasie menstruacji” — usłyszała „Wyborcza”.

Dodano, że „w ostateczności w każdej toalecie znajduje się papier toaletowy, z którego w tej awaryjnej sytuacji można skorzystać”.